EKO-opinia 18 maja 2021

Docinka na temat wycinki

Na widok urżniętych drzew - Krzyk święty podniósł teolog - Skromnie też zaraz rzekł: - „Jam człek zwykły, nie nawiedzony… ...ekolog”.

Dlaczego od razu nawiedzony?

Pewien kolega poskarżył się publicznie na wycinkę lasu. Użył przy tym na wstępie sformułowania, które w szerszej perspektywie i lasom i środowisku szkodzą bardziej, niż sama wycinka. Zaczął tak…”nie jestem nawiedzonym ekologiem, ale…”.

Nawiedzony przez złe duchy

To często powtarzane sformułowanie wpisuje się w cały ciąg wypowiedzi, które w rzeczywistości dezawuują pojęcie ekologii. Jeśli ktoś jest bardziej, niż inni wrażliwy na zmiany w otoczeniu, to nie może być po prostu ekologiem, miłośnikiem przyrody, kimś kto zgłębia tajniki natury, kimś, kto dba o środowisko w szczególny sposób, a więc i nas samych ostatecznie (ci, którzy je ośmieszają zdają się tego nie rozumieć). Jeśli ktoś publicznie i głośniej od innych domaga się czystego powietrza, czystego Bałtyku i miejsca dla zwierząt, musi być nawiedzony lub co gorsza staje się EKO-terrorystą. Zdumiewające. Choć socjolog powie: norma. Jak coś wystaje, to odstaje i trzeba to z powrotem nagiąć.

Uważam, że za tym sformułowaniem „nawiedzony ekolog” kryje się wygodne alibi dla własnych, codziennych nawyków. Ekologia wymaga pewnych, osobistych ustępstw i mówi o odroczonych korzyściach w przyszłości (dla otoczenia, nas samych i kolejnych pokoleń). A dzisiaj wszystko musi być tu i teraz. Czekanie na coś, czego nie widać od razu nie jest łatwe. Łatwiej powiedzieć, a co mnie to dzisiaj obchodzi.

Wrażliwości nie można się nauczyć. Nikt jednak nie wymaga ascetyzmu. Liczy się każdy mały krok. Choćby taki, aby tym, co robią większe dać do tego prawo i nie nazywać ich nawiedzonymi. Nie musisz klaskać, ale przynajmniej nie przeszkadzaj. To już wiele.

A wracając do pierwszego akapitu. Dlaczego to takie ważne? Bo ludzie słuchają, czytają i naśladują. Słowo "nawiedzony" ma w potocznym języku polskim konotację negatywną, o czym wiedzą najlepiej entuzjaści horrorów. „Nie jestem nawiedzonym ekologiem”, brzmi jak, „ekologia nie jest dla mnie ważna, tak, jak dla innych, nielicznych wariatów” (ale lasu szkoda). A skoro nie jest ważna dla Tej osoby, to dlaczego ma być ważna dla mnie?

P.S.

A na koniec: żaden ekolog nie jest przeciwny całkowitej wycince drzew, ale takiej, która uwzględnia to, co najcenniejsze: parki narodowe, zagrożone gatunki, szlaki, widoki, stary drzewostan i możliwość rekreacji. Las to nie tylko panele i meble.

A już zupełnie na koniec coś dla prawdziwych entuzjastów przyrody. Są sposoby na to, aby pozyskiwać drewno bez wycinania całych połaci lasu. O tym jednak innym razem.

Może Ci się spodobać

EKO-ciekawostka

Nie musisz być Frankensteinem…

Czy można skutecznie pozbyć się wampira? Okazuje się, że tak i niepotrzebny jest do tego czosnek. Wystarczy jedna, rezolutna dziewczynka.

Eko-porada

Cisza! Nagranie!

Czy wiesz, że twoje chrząknięcie może być warte setki tysięcy dolarów? Wyjaśnię to, przypominając przy okazji, jak ekologicznie pozbyć się płyty CD/DVD.

EKO-ciekawostka

Zagalopował się

Sport to zdrowie, witalność, emocje i apetyt na życie. Są tacy, którzy potrafią dosłownie zjeść konia z kopytami.

Używamy plików tekstowych zwanych „cookies” („ciasteczka”), by uczynić naszą stronę łatwiejszą w użytkowaniu. Dowiedz się więcej.